Ok. Napiszę krótko. Późną nocą zaskoczyła mnie wiadomość: Jerzy rozchorował się. Owszem, był ostatnio nieco niewyraźny, ale nic nie przepowiadało aż tak nagłego obrotu sprawy. Niedyspozycja położyła go na tyle mocno, że Shy Panther wydaje się być na dzień dzisiejszy, a możliwe że i jutrzejszy - nieaktualne. Staram się zachować spokój i nie kląć za wiele, więc będzie jak następuje:
- złapałam pociąg do Krakowa.
- jestem na miejscu.
- support przed Hanne Hukkelberg jest nadal aktualny zarówno w Krakowie jak i w Warszawie - jako Gaba Kulka
- widzimy się w Fortach Kleparz o 21:00
- postaram się zagrać coś nowego i ciekawego - między innymi ulubione covery - mam nadzieję że będziecie się dobrze bawić i wybaczycie brak premierowej Pantery.
I co więcej? Językiem lolcats, wygląda na to że:
Shy panther is shy.
Przepraszam.
Do zobaczenia.
- złapałam pociąg do Krakowa.
- jestem na miejscu.
- support przed Hanne Hukkelberg jest nadal aktualny zarówno w Krakowie jak i w Warszawie - jako Gaba Kulka
- widzimy się w Fortach Kleparz o 21:00
- postaram się zagrać coś nowego i ciekawego - między innymi ulubione covery - mam nadzieję że będziecie się dobrze bawić i wybaczycie brak premierowej Pantery.
I co więcej? Językiem lolcats, wygląda na to że:
Shy panther is shy.
Przepraszam.
Do zobaczenia.

Od nie dawna spostrzegłem Ciebie, Twój talent i nie przeciętną interpretację wszystkich utworów ,jakie miałem przyjemność wysłuchać.Jestem zwykłym pięćdziesięciolatkiem z wyszukanym gustem muzycznym.Powiem tak, zainspirowałaś mnie bardzo i będę śledził Twoją karierę.Jesteś zjawiskiem muzycznym,brakującym "puzlem" w otaczającej mnie mieszaninie dzwięków !